Autor |
Wiadomość |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Wto 18:00, 30 Paź 2018 |
 |
Witam wszystkich...W tym roku zdecydowałem się na remont silnika. Przyczyną były głośne stuki w górnej części głowicy nr 2 (przód) silnika. Stuki te były głośne zarówno na niskich jak i wysokich obrotach i przypominało to walenie młotkiem w blachę, miałem wrażenie, że zaraz coś wybuchnie, czy się rozleci. Wcześniej sprawdzałem kilka razy ustawienie zaworów, ciśnienie w cylindrach...było wzorowo. Po wyjęciu silnika z ramy i zdjęciu pokryw głowic zauważyłem, że mocno wytarta jest chromowana powłoka na jednej z dźwigienek zaworowych cylindra nr 2 oraz większe lub mniejsze uszkodzenia innych.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Oprócz tego jedna z krzywek wałka rozrządu tego cylindra (nr 2) według mnie też nie wygląda najlepiej (liczne pofałdowania).
[link widoczny dla zalogowanych]
Poza tym łańcuszek rozrządu na jednym i drugim cylindrze odstaje od kół zębatych wałków rozrządu, a napinacze są maksymalnie wyciągnięte, aż opierają o ścianki głowicy.
[link widoczny dla zalogowanych]
Przypuszczam, że powyższe usterki mogą być przyczyną tych stuków, a szczególnie wytarcie dźwigienek zaworowych (zwiększony luz), ale na 100% można będzie być pewnym po ich wymianie lub regeneracji. Obecnie mam zdemontowany kosz sprzęgła i koło zębate koła zamachowego po jego stronie.
[link widoczny dla zalogowanych]
W tym momencie chciałbym najpierw wyjąć łańcuch rozrządu po stronie kosza sprzęgłowego, aby go wymienić, ale mam pewną zagwostkę z wyjęciem ślizgu po tej stronie.
[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego co zauważyłem ma on w swojej górnej części wypustkę, która jak mi się wydaje wchodzi w coś rodzaju wnęki w głowicy i za nic nie da się z niej wysunąć.
[link widoczny dla zalogowanych]
W związku z tym mam pytanie...jak sobie z tym radziliście robiąc swoje silniki, czy żeby wymienić łańcuszek to trzeba wyjąć głowice z cylindrem? W dolnej części ślizgu nie da się wysunąć łańcuszka z zębatki wałka, bo ślizg ma wystające boczne krawędzie i jest mało elastyczny, żeby go odchylić. Przy okazji mam jeszcze drugie pytanie...czy aby dostać się do tłoków, to zdejmowaliście razem głowice z cylindrem, czy najpierw da się ściagnąć samą głowicę? Są tam na zewnątrz trudne do chwycenia kluczem śruby łączące głowicę z cylindrem, szczególnie te pomiędzy cylindrami, na które ciężko osadzić w klucz płaski...bo nasadka nie wchodzi. Wydaje mi się, że lepiej te elementy teraz rozdzielić niż później na stole.
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Liczę na Wasze rady, sugestie...za które będę wdzięczny...Pozdrawiam |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
dis
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 4416 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 38 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Golęczewo (pod Poznaniem)
|
Wysłany:
Wto 22:41, 30 Paź 2018 |
 |
Ślizg aby wyjąć trzeba rozdzielić głowice od cylindra. Nie mniej jak sciagniesz cylinder z głowicą w całości to też ślizg wyjdzie i nie będziesz musiał ich rozdzielić.
Głowice dobrze jest ściągać z cylindrem bo łatwiej później odkręcić śruby o których piszesz jeśli w ogóle chcesz te elementy rozdzielić. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Śro 14:06, 31 Paź 2018 |
 |
Potwierdziłeś moje przypuszczenia, że tak trzeba zrobić, aby wyjąć łańcuszek rozrządu. Myślę, że jeśli ma się już wyjęty silnik to warto zajrzeć do tłoków (ocenić ich stan, pomierzyć), zaworów (np. przeszlifować ich gniazda, wymienić uszczelniacze). Zapytam jeszcze odnośnie wytartej u mnie krzywki wałka...może ktoś ma wiedzę czy warto ją regenerować (koszt ok. 250 zł), czy ten zabieg będzie trwały? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
dis
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 4416 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 38 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Golęczewo (pod Poznaniem)
|
Wysłany:
Śro 15:28, 31 Paź 2018 |
 |
W kwestii głowicy to zawory i uszczelniacze to podstawa ale warto też sprawdzić sprężyny jeśli jest taka opcja bo u mnie w 3 silnikach wszystkie były poza limitem, niektóre nawet o połowę. Krzywki z jednej strony chyba nie warto regenerować bo to spory koszt ale z drugiej strony jest ona idealnie spasowana z głowicą. Ja mam w sumie 3 komplety krzywek to w niedzielę mógł bym sprawdzić jak wyglądają jeśli chcesz. Muszę w końcu zacząć składać ten silnik. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Śro 15:58, 31 Paź 2018 |
 |
Rozumiem...a pomijając koszta, czy taka regeneracja krzywek wałków będzie trwała, czy da się na nich nawinąć jeszcze sporo kilometrów? Wiem..., że jest kilka zakładów, które to robią dla motocykli np. w Bydgoszczy. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
dis
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 4416 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 38 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Golęczewo (pod Poznaniem)
|
Wysłany:
Śro 21:29, 31 Paź 2018 |
 |
W kwestii krzywek nie poradzę bo nie wiem czy i ile regenerowane wytrzymaja. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez dis dnia Pią 18:18, 02 Lis 2018, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
griba
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 2619 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 62 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia
|
Wysłany:
Śro 22:59, 31 Paź 2018 |
 |
Jedna uwaga. Możesz śmiało wyjąć każdy z cylindrów wraz z głowicą. Jeżeli nie będziesz ruszał zewnętrznych śrub scalających te części, to nie będzie potrzeby wymieniać uszczelki pod głowicą. Zawsze odpadnie ewentualne planowanie i koszty uszczelek. Zawory podeprzesz jakimś kołkiem, ściśniesz sprężyny i wyciągniesz kamienie. Nie wiem tylko jak ze szlifem, czy w całości wejdzie to na maszynę. Tu musisz się dowiedzieć co i jak.
Ślizg wyjdzie do góry z całością. W drugą stronę (przy składaniu) też nie ma problemu.
Co do regeneracji wałków to j. w. - nie wiem na ile to się sprawdza. Z drugiej strony 250 zł to nie jest duży koszt. Problemem jest tylko to, że jak wałek znów pójdzie, to trzeba będzie silnik wyjąć, żeby go wymienić. Ja bym chyba zaryzykował.
Tu [link widoczny dla zalogowanych]...
...i tu [link widoczny dla zalogowanych] mam zdjęcia i opis jak ogarnąć rozkładanie i składanie silnika.
Jak coś to pytaj. Powodzenia w pracach! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Pią 13:40, 02 Lis 2018 |
 |
Dziękuję za podpowiedzi...jestem teraz po demontażu cylindrów i oddzieleniu od nich głowic...
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
Zdecydowałem się na rozdzielenie głowic od cylindrów, bo planuje wymienić uszczelniacze zaworowe, przeszlifować gniazda itp., wyczyścić i pomierzyć co się da. Z tego co zauważyłem to dół tj. wał, panewki, łożyska powinny być w porządku więc nie planuje rozpoławiania silnika.
Jak wcześniej wspomniałem teraz czeka mnie wyczyszczenie wyjętych elementów z nagarów i innego brudu, potem pomierzenie...a na koniec szukanie po kieszeniach $$$, żeby wszystko wróciło do normy.
Griba...znam linki do twoich instrukcji napraw, są u mnie w zakładce "ulubione"... są pomocne. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
skorat
Dołączył: 15 Sty 2012
Posty: 669 Przeczytał: 1 temat
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Ślask
|
Wysłany:
Sob 22:05, 03 Lis 2018 |
 |
sokrates napisał: |
Dziękuję za podpowiedzi...jestem teraz po demontażu cylindrów i oddzieleniu od nich głowic...
...a na koniec szukanie po kieszeniach $$$, żeby wszystko wróciło do normy.
Griba...znam linki do twoich instrukcji napraw, są u mnie w zakładce "ulubione"... są pomocne. |
Dzięki podpowiedziom Griby, Disa, Stafana i innych forumowych magików niejeden z nas zdecydował się na grzebanie w naszych motkach! Pokłony dla Forumowych Guru!!!
btw
Ty też kontynuuj robienie sobie dokumentacji fotograficznej, bo pamięć jest zawodna....O czym to ja mówiłem?  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
dis
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 4416 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 38 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Golęczewo (pod Poznaniem)
|
Wysłany:
Sob 22:28, 03 Lis 2018 |
 |
skorat napisał: |
Ty też kontynuuj robienie sobie dokumentacji fotograficznej, bo pamięć jest zawodna....O czym to ja mówiłem?  |
Tadzik ja rozebrane mam 3 silniki w pokoju i żadnych zdjęć jeszcze nie robiłem i co teraz 😓 a jak zapomnę co i gdzie było?😂
P.s. guru od vxa może być każdy kto odważy się rozebrać i sprawdzić co w jego VXie siedzi, gdyż wtedy będzie w stanie pomóc również innym z pytaniami problemami i wątpliwościami. Ja rozpoczynając swoją obecność tu też byłem w wielu kwestiach zielony ale grzebanie co roku i usprawnianie maszyny przyniosło sporo wiadomości choć wielu technicznych wciąż poszukuję i się doszkalam. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
griba
Dołączył: 30 Maj 2007
Posty: 2619 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 62 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gdynia
|
Wysłany:
Pon 19:20, 05 Lis 2018 |
 |
sokrates napisał: |
Griba...znam linki do twoich instrukcji napraw, są u mnie w zakładce "ulubione"... są pomocne. |
Miło mi, że się przydają!
Powodzenia w dalszych pracach! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Śro 13:19, 14 Lis 2018 |
 |
Witam
Pojawił się u mnie problem z oceną zużycia łańcuszków rozrządu, a mianowicie po ich wyjęciu z silnika i zmierzeniu odległości pomiędzy 1, a 20 pinem wynosi ona 122 milimetrów (wg serwisówki limit to 128,9 mm). Niby jest ok, ale dlaczego: 1/ napinacze są całe wyciągnięte, aż opierają się o ścianki głowicy?
[link widoczny dla zalogowanych]
2/ odstają od kół zębatych wałków rozrządu?
[link widoczny dla zalogowanych]
3/ są luźne (odstają od ślizgu)?
[link widoczny dla zalogowanych]
Chce jeszcze dodać, że potem jeszcze raz wszystko złożyłem, żeby wyeliminować ewentualne zacięcia, zawieszenia poszczególnych elementów, ale było jak opisałem wcześniej.
Moje pytanie - czy Waszym zdaniem łańcuszki rozrządu kwalifikują się do wymiany?, czy może problem tkwi gdzie indziej?, może w napinaczach (chociaż pracują bez zacięć, może są zbyt wyciągnięte sprężyny)?
Dis wspominałeś, że masz rozebrane trzy silniki, czy miałbyś możliwość zmierzenia u siebie długości łańcuszka rozrządu złożonego na pół, długość sprężyny naciągacza? żeby sprawdzić, czy jest jakaś różnica.
Pzdr |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
dis
Dołączył: 22 Kwi 2009
Posty: 4416 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 38 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Golęczewo (pod Poznaniem)
|
Wysłany:
Śro 15:07, 14 Lis 2018 |
 |
Sokrates jak najbardziej mogę pomierzyć lecz najpewniej dopiero w weekend.
Nie mniej jedno mnie dziwi. Piszesz, że zmierzyłeś 122mm a limit serwisowy to 128,9mm. U mnie jak były prawie przy limicie nie było takiego luzu, teraz mam względnie nowe bo kilka tys. km przejechały ale 6mm które są u Ciebie to duża różnica. Mierząc nowe i te przy limicie aż takiej różnicy nie miałem! Jeśli łańcuszek jest 6mm krótszy na mierzonym odcinku to łańcuszek powinien być naciągnięty niemal jak struna lub nawet bardziej przy takim wysunięciu napinacza. Sprawdź jeszcze raz w serwisówce czy prawidłowo się mierzy bo za pierwszym razem jak to robiłem też dziwactwo mi wyszło. Inne pytanie jest czy ślizg właściwy jest we właściwej głowicy. Każdy z nich ma wystający element, o który zaparte są napinacze. U mnie kiedyś napinacz się obrócił i powierzchnia wystająca została uszkodzona przez co napinacz nie miał już regulacji. Jeśli chodzi o luz łańcuszka na wałku to po zdjęciu pokrywy głowicy wałek też jest luźniejszy i jak nie zluzuje się napinacza to wałek przechyla się właśnie w kierunku zębatki i wtedy luz się pojawi. Najbardziej dziwi luz na dole.
Ja bym sprawdził przede wszystkim czy napinacz jest właściwie założony na ślizgu oraz stan samego ślizgu czy nie jest uszkodzony oraz napinacza czy aby się nie obrócił i po prostu spadł ze ślizgu.
Jak zmierzę elementy dam znać. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
sokrates
Dołączył: 16 Sie 2014
Posty: 20 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Olsztyn
|
Wysłany:
Śro 15:31, 14 Lis 2018 |
 |
Dziękuję za szybką odpowiedź...Dis, żeby wyeliminować to o czym teraz wspominałeś złożyłem to jeszcze raz uważając, żeby było wszystko właściwie zamontowane, a potem sprawdzałem czy ramię napinacza jest właściwie osadzone na ślizgu. Ślizgi są w dobrym stanie razem z tym wystającym elementem o który opiera się ramię napinacza. Na pewno napinacz jest we właściwym miejscu i nie obrócił się (kilka razy napinałem go i zwalniałem sprawdzając jak się zachowuje). Dla mnie też to jest dziwne..., ale zaczekam na Twoje pomiary...
Pzdr |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
peter
Dołączył: 03 Cze 2011
Posty: 57 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: śląskie/Bielsko-B
|
Wysłany:
Czw 0:31, 15 Lis 2018 |
 |
Witam,
zmierzyłeś prawdopodobnie 19 pinów. Przy założeniu, że 1 pin ma 1/4 cala to 20 pinów powinno mieć 127 mm w nowym łańcuchu.
pozdrawiam
Peter |
Post został pochwalony 1 raz
|
|
 |
 |
|